Iga Świątek nie funkcjonuje na korcie w próżni. Za jej grą stoi sztab, który wpływa na taktykę, przygotowanie fizyczne i odporność psychiczną, a przy tenisistce tego kalibru nawet jedna zmiana potrafi przesunąć akcent całego sezonu.
Najważniejsze jest dziś pytanie, kto prowadzi ją po ostatnich roszadach i co ten układ naprawdę oznacza dla wyników w 2026 roku. Poniżej porządkuję nazwiska, role i to, co z perspektywy kibica faktycznie warto obserwować.
Najważniejsze informacje o sztabie Igi Świątek
- Francisco Roig jest obecnie głównym trenerem Igi Świątek.
- Zmiana przyszła po krótkiej współpracy z Wimem Fissettem, bez pełnej przebudowy całego otoczenia.
- W najbliższym zapleczu bardzo ważne role pełnią też Maciej Ryszczuk i Daria Abramowicz.
- Roig wnosi doświadczenie z pracy przy najwyższym poziomie męskiego i kobiecego tenisa.
- Efekty nowej współpracy najlepiej oceniać po kilku turniejach, a nie po jednym meczu.

Kto dziś prowadzi Igę Świątek
Na dziś głównym trenerem jest Francisco Roig. To szkoleniowiec, który przez lata był częścią otoczenia Rafaela Nadala, a później pracował także z Matteo Berrettinim, Emmą Raducanu i Giovannim Mpetshi Perricardem. Taki profil ma znaczenie, bo pokazuje doświadczenie nie tylko z samej techniki, lecz także z presji, oczekiwań i pracy z zawodnikami, którzy chcą regularnie wygrywać wielkie mecze.
Po rozstaniu z Wimem Fissettem wiosną 2026 roku Iga nie zrobiła pełnego resetu, tylko dokonała precyzyjnej korekty kursu. W praktyce oznacza to, że szuka nowego bodźca, ale bez rozbijania całej struktury, która od lat daje jej stabilność.
WTA odnotowała też, że poza samym trenerem reszta zespołu pozostała bez zmian, a to zwykle sygnał, że chodzi bardziej o dopasowanie stylu pracy niż o kryzys w całym otoczeniu zawodniczki. To prowadzi wprost do pytania, jak wyglądały wcześniejsze etapy tej układanki.
Jak zmieniał się jej sztab i co z tego wynika
Historia trenerów Igi dobrze pokazuje, że w tenisie na najwyższym poziomie nie ma jednej słusznej konfiguracji na lata. Zawodniczka dojrzewa, zmieniają się turnieje, nawierzchnie i potrzeby, więc sztab też musi się dostosowywać. Właśnie dlatego warto patrzeć na zmiany nie jak na sensację, tylko jak na część procesu.
| Okres | Trener | Co wniósł do gry |
|---|---|---|
| do 2021 | Piotr Sierzputowski | prowadził ją do pierwszego wielkoszlemowego przełomu i pomógł zbudować bazę gry |
| 2021-2024 | Tomasz Wiktorowski | ustabilizował poziom na szczycie i doprowadził do dominacji w rankingu |
| od października 2024 do marca 2026 | Wim Fissette | miał wnieść nową perspektywę, ale współpraca była krótsza niż zakładano |
| od kwietnia 2026 | Francisco Roig | ma odświeżyć komunikację, taktykę i pracę nad detalami |
Z mojego punktu widzenia najciekawsze jest to, że każda kolejna współpraca miała trochę inne zadanie. Najpierw chodziło o zbudowanie fundamentów, później o wejście na absolutny szczyt, a teraz o utrzymanie jakości i dodanie świeżości. W praktyce to dużo bardziej logiczne niż ciągłe szukanie cudownego trenera.
Żeby zrozumieć, czy obecny układ ma sens, trzeba jednak spojrzeć na sam styl pracy Roiga i to, czego może potrzebować Iga w tym momencie kariery.
Co wnosi Francisco Roig do gry Igi
Roig nie jest trenerem od gwałtownych przewrotek. Raczej od porządkowania detali i wzmacniania tego, co już działa. To ważne u zawodniczki takiej jak Świątek, bo jej tenis nie potrzebuje kosmetyki za wszelką cenę, tylko trafnego dopasowania rytmu, ustawienia i decyzji w kluczowych momentach.
- Doświadczenie z elitą daje mu wiarygodność w pracy pod presją. W takim środowisku trener musi mówić krótko i konkretnie, bez nadmiaru hałasu.
- Hiszpańska szkoła gry zwykle oznacza duży nacisk na pracę nóg, cierpliwość w wymianie i budowanie punktu z odpowiedniej pozycji.
- Praca przy mączce jest szczególnie cenna, bo to nawierzchnia, na której Iga od lat czuje się najmocniej, ale nadal może szukać nowych rozwiązań.
- Świeży język trenerski bywa niedoceniany. Czasem te same uwagi wypowiedziane inaczej uruchamiają lepszą reakcję u zawodniczki.
Współpraca z nowym szkoleniowcem nie daje efektu z dnia na dzień. Na takim poziomie bardziej realny jest horyzont kilku tygodni i 2-3 turniejów niż oczekiwanie, że wszystko kliknie po jednym meczu. Dlatego pierwsze sygnały w formie Igi warto czytać spokojnie, bez przesadnego entuzjazmu albo alarmu.
To prowadzi do najbliższego otoczenia, bo sam trener nie pracuje w próżni i w tenisie singlowym zaplecze często robi różnicę większą, niż widać z trybun.
Kto jeszcze stoi za jej formą i spokojem na korcie
Przy Igi nie działa jeden szef od wszystkiego. Najlepiej funkcjonuje układ, w którym każda osoba ma swoją działkę, a komunikacja jest krótka i precyzyjna. To szczególnie ważne w tygodniach turniejowych, kiedy obciążenia, regeneracja i emocje nachodzą na siebie.
| Osoba | Rola | Dlaczego to ważne |
|---|---|---|
| Francisco Roig | główny trener | układa taktykę, pracuje nad detalami technicznymi i planem na mecz |
| Maciej Ryszczuk | trener przygotowania fizycznego i fizjoterapeuta | pilnuje obciążeń, regeneracji i prewencji przeciążeń |
| Daria Abramowicz | psycholog sportowy | pomaga utrzymać koncentrację, reset po błędach i odporność na presję |
| Mateusz Dawidziuk | lekarz ortopeda | wspiera kontrolę zdrowia, diagnostykę i bezpieczne zarządzanie ciałem w sezonie |
Właśnie tu widać, dlaczego pytanie o trenera Igi warto rozszerzać na cały sztab. W tenisie poziom sportowy jest tak wyrównany, że czasem przewagę daje nie jedna genialna rada, tylko to, czy zawodniczka ma dobrze ustawione ciało, głowę i plan dnia. To szczególnie cenne wtedy, gdy sezon wchodzi w gęstą część kalendarza.
Skoro wiemy już, kto odpowiada za poszczególne obszary, pozostaje najpraktyczniejsze pytanie: po czym w ogóle poznać, że nowy układ naprawdę działa.
Po czym poznać, że układ z Roigiem naprawdę działa
Jeśli chcesz ocenić, czy współpraca z Roigiem naprawdę działa, nie patrz wyłącznie na wynik końcowy. Dla kibica bardziej miarodajne są konkretne sygnały w grze:
- czy Iga lepiej otwiera mecze i szybciej łapie rytm po słabszym gemie,
- czy serwis daje jej więcej darmowych punktów w ważnych momentach,
- czy po błędzie wraca do planu zamiast grać nerwowo i przyspieszać wymiany,
- czy widać mniej chaosu w boksie i jaśniejsze komunikaty między zawodniczką a sztabem.
Jeżeli w tych obszarach pojawi się poprawa, będzie to lepszy dowód jakości pracy niż pojedynczy półfinał albo niespodziewana porażka. W przypadku Igi Świątek najważniejsze nie jest to, kto siedzi obok niej w danym tygodniu, tylko czy cały mechanizm dalej działa na poziomie światowej czołówki.
